Szczególnie Polecamy

Gdańsk - Tallin - Sankt Petersburg

Cena: 1800 PLN

Termin rejsu: 2018-06-30 - 2018-07-12

Sankt_Petersburg -Ładoga - Onega - Kanał Bałtycko Białomorski - Wyspy Sołowieckie - Archangielsk

Cena: 6000 PLN

Termin rejsu: 2018-07-12 - 2018-08-02

Najbliższe Rejsy

Lima - Panama

Cena: 0 PLN

Termin rejsu: 2018-04-12 - 2018-05-10

Szwedzkie szkiery i norweskie fiordy w majowym słońcu.

Goteborg - Stavanger

Cena: 2050 PLN

Termin rejsu: 2018-05-05 - 2018-05-12

Białe Noce w Petersburgu

Gdańsk - Petersburg

Cena: 1800 PLN

Termin rejsu: 2018-06-30 - 2018-07-12

Najbliższe Szkolenia

Manewrowanie jachtem na silniku

Cena: 599 PLN

Termin szkolenia: 2018-04-07 - 2018-04-08

Praktyczny kurs ratownictwa morskiego

Cena: 750 PLN

Termin szkolenia: 2018-06-29 - 2018-07-01

Rosja - poprzez Karelię, jeziora Ładoga i Onega aż na Kanał Bałtycko Biełomorski

Rosja – przez Petersburg, bezkresną Karelię, kanał Bałtycko Biełomorski aż na Morze Białe



Zapraszamy na wyprawę do malowniczej i pełnej kontrastów Rosji. Po raz kolejny pomożemy naszym uczestnikom zasmakować uroków Petersburskich białych nocy, dziewiczej Karelskiej przyrody, drewnianych cerkiewek i trudów pokonania śluz kanału Białomorskiego. Wypłyniemy także na Morze Białe by odwiedzić pozostalości po pierwszych radzieckich łagrach na Wyspach Solwieckich.

Wyprawa zaplanowana jest w 2 modułach:


  • 1. Rosyjskie safari - dla wielbicieli dziewiczej przyrody, historii i Rosyjskich kontrastów. Jeśli chcesz pożeglować przez Kanał Białomorski i ogromne jeziora Ladoga i Onega, zobaczyć jak wyglądały pierwsze łagry na Wyspach Sołowieckich, pospacerować wśród malowniczych, drewnianych wiosek i cerkiewek, poznać klasztorne wyspy i wykąpać się w prawdziwej Rosyjskiej bani – to ten etap jest właśnie dla Ciebie - etapy 2 i 3




  • 2. Sankt Petersburg - Wenecja Północy. Jeśli nie możesz pozwolić sobie na długi urlop, a chcesz poznać smak Rosji – proponujemy Ci, krótkie 11 dniowe rejsy do Petersburga. Etap ten zaspokoi Twoje apetyty żeglarskie podczas przeprawy przez Morze Bałtyckie i pozwoli poznać wspaniałe zabytki Petersburga. Uczestnicy czerwcowego etapu będą mieli okazje zobaczyć również Petersburskie białe noce - etapy 1 i 4





Terminy:


Etap 1 - Gdynia - Liepaja - Tallin - Petersburg
Termin: 30 czerwiec - 12 lipiec 2018 szczegóły etapu i zapisy -->

Etap 2 - Sankt Petersburg - Twierdza Szlisselburg - Jezioro Ładoga - wyspa Valaam - Jezioro Onega - Wyspy Kiży - Kanał Bałtycko-Białomorski - Morze Białe - Wyspy Sołowieckie - Archangielsk
Termin: 12 lipiec - 2 sierpień 2018 szczegóły etapu i zapisy -->

Etap 3 - Archangielsk - Morze Białe - Wyspy Sołowieckie - Kanał Bałtycko-Białomorski - Wyspy Kiży - Jezioro Onega - wyspa Valaam -wyspa Konevic - Jezioro Ładoga - Twierdza Szlisselburg - Sankt Petersburg
Termin: 2 sierpnia - 23 sierpnia 2018 szczegóły etapu i zapisy -->

Etap 4 - Petersburg - Talin - Liepaja - Gdańsk
Termin: 23 sierpnia - 3 września 2018 szczegóły etapu i zapisy -->



Gdzie to leży?

Poniżej przedstawiamy mapę z zaznaczoną trasą wyprawypoprzez Rosję.



Dlaczego warto płynąć z nami?

Będziemy tam nie pierwszy raz. W 2012 roku dwukrotnie przemierzyliśmy kanał białomorski, a w naszej wyprawie uczestniczyła prawie 50 zadowolonych uczestników, żeglująca na dwóch jachtach. Znamy okolice, wiemy gdzie warto się zatrzymać, poznaliśmy miejscowych ludzi. Wyprawa przebiegła bez najmniejszego problemu. Nikt z naszych uczestników nie miał też problemu ze stroną formalną wyjazdu. Wszyscy uczestnicy bezproblemowo otrzymali wizy. W roku 2013 zorganizowaliśmy kolejna wyprawę poprzez Rosję. Uczestniczyło w niej 45 uczestników.
Tak więc można powiedzieć, że wody wewnętrzne Rosji przemierzyliśmy 6-krotnie. Nikt w Polsce nie ma większego doświadczenia w tamtych rejonach.


Czym płyniemy


Popłyniemy jachtem s/y WOJ, Gib Sea 126. Jacht ma już swoje lata i przepłynął kawał świata :). Zbudowano go, kiedy nie było jeszcze mody na tanie "mydelniczki" charterowe, jest solidny, bezpieczny, o mocnej konstrukcji i dużej dzielności morskiej. Jacht cały czas pływa i jest na bierząco serwisowany i utrzymywany w dobrym stanie.

Dane techniczne:

  • Długość: 13,76m,
  • Zanurzenie: 1,8m,
  • Powierzchnia żagli: 80m2,
  • Rok produkji: 1986,
  • Silnik: 50KM,
  • Zbiornik na wodę: 600l,
  • Zbiornik paliwa: 200l,
  • 12 koi, w tym 4 dwuosobowe kabiny.





Kto może wziąć udział:


Udział może wziąć każdy, doświadczenie żeglarskie mile widziane, podobnie jak dobry nastrój i bezkonfliktowość, przede wszystkim ma być bezpiecznie i miło :). Należy jednak pamiętać, iż jest to wyprawa. Czyli nie będzie codziennego prysznica. Zamiast niego będą kąpiele w największych jeziorach Europy, wizyty w lokalnych baniach, postoje na dziko, ogniska.
Każdy uczestnik będzie członkiem załogi a nie turystą. Czyli będziecie pełnić wachty nawigacyjne oraz kambuzowe. Brać czynny udział w stawianiu żagli oraz manewrach portowych. Będziecie także sterować i prowadzić nawigację.



Wizy:


Wszyscy uczestnicy wyprawy muszą posiadać aktualną wizę Rosyjską. W 2012 oraz 2013 roku w poprzednich wyprawach do Rosji uczestniczyło ponad 95 osób. Nie było ani jednego przypadku nie otrzymania wizy.

Główne atrakcje trasy:



Kanał Białomorski, został zbudowany w ciągu zaledwie 20 miesięcy. Jego długość wynosi 227 kilometrów, ma 19 śluz, najpierw pokonuje przewyższenie 103m w górę, potem 95m w dół do jeziora Onega. Wykopano 2,5 mln m3 skalnego gruzu, 21 mln m3 ziemi.


Budowniczymi kanału była armia skazańców. Przede wszystkim chłopów podlegających rozkułaczaniu w dobie kolektywizacji, więźniów politycznych oraz potomków dworzan, oficerów i inteligencji. Między nimi znaleźli się m.in. przyszły akademik Dmitrij Lichaczew, śpiewaczka Lidia Rusłanowa oraz wielu innych w tym inżynierowi starej szkoły, nie potrafiący przystosować się do "socjalistycznego systemu gospodarowania". Wśród budowniczych najliczniejsza jednak kategorią byli złodzieje, bandyci, odpracowujący swoja karę. Ci, którzy nie mieli zawodu, uczyli się na miejscu różnych specjalności, głównie bandyckich, które potem można było wykorzystać - pod warunkiem że udało się przeżyć. Podczas budowy kanału pracowało i zginęło również bardzo wielu Polaków.


W historię kanału wpisali się główni budowniczowie - inż. N.I.Chrustaliew, jego zastępca K.A.Wierzbicki, O.W. Wiaziemski (autor unikalnej drzewno-ziemnej konstrukcji śluzy 11, która chociaż drewniana, działa do dziś), K.M.Zubrik, prof. W.N. Masłow którzy w braku metalu zbudowali drewniane wrota śluzy, nie mające odpowiednika nigdzie na świecie - Kanał powstał w czasach, kiedy nie było ani materiałów, ani maszyn, ani mechanizmów - wszystko zostało wykonane ręcznie przez robotników. Czekiści, nakazując budowę kanału w 20 miesięcy, nie zapewnili ani techniki, ani zaopatrzenia, ani odzieży ani ochrony. Jedynym "sprzętem" jakim dysponowano na początku budowy była taczka, potem samodzielnie zbudowane dźwigi. Łopat i siekier było za mało. Dopiero później pojawiła się kolejka wąskotorowa.
Prace rozpoczęto bez gotowego projektu. Rozkaz był kopać szybko i tanio - więc głębokość kanału została ograniczona do 3 m (dzisiaj pogłębiona, wynosi 4), więc kanał był niedostosowany dla dużych jednostek. Z pośpiechu dochodziło do awarii. Śluza nr 12 została napełniona wcześniej niż powinna, z naruszeniem zasad technologii, wrota puściły, i cześć prac trzeba było wykonać od nowa. Od końca 1932 roku roboty szły nieustannie 24 godziny na dobę, pracowano na 2-3 zmiany. A dla podniesienia ducha pracujących więźniów grała nawet orkiestra - również z więźniów stworzona...


W maju 1933 roku po kanale przeszły pierwsze jednostki - pogłębiarka i parostatek "Czekista". 27 czerwca podpisano akt przyjęcia kanału do eksploatacji, a 2 sierpnia wyszło postanowienie SowNarKomu o otwarciu kanału i nadaniu mu imienia Stalina. Po co więc za cenę nieprawdopodobnego wysiłku budować kanał, który jest nieprzystosowany dla dużych statków, a więc nieprzydatny na większą skalę nikomu? Najwyraźniej nie były tu istotne cele ekonomiczne, a ewentualnie obronne, jako szlak dla statków wojennych idących na [sievier] północ i daleki wschód - ale przejść mógł nim co najwyżej stawiacz min. Dlaczego więc taki pośpiech i półtoraroczny termin wykonania budowy? Dlaczego nie pięć lat ? albo siedem? Pytań jest mnóstwo. Kanał nie miał służyć celom ekonomicznym ani politycznym, a przede wszystkim miał być demonstracją mocy wobec własnych obywateli. W dobie polityki GPU dla celów partyjnych stawiano tego rodzaju zadania gospodarcze, które potem musiały zostać zrealizowane w założonych z góry terminach. Ile ludzkich istnień pochłonęła ta "budowa stulecia", o której wspomina każdy, kto choć raz widział charakterystyczne papierosy "Biełomory"? nie wiadomo do końca, część dokumentacji w archiwach jest w dalszym ciągu tajna.

galeria zdjęć historycznych z budowy kanału

W roku 1974 Sołżenicyn napisał, że zginęło tam około 250 000 ludzi - czyli jeden człowiek na metr wybudowanego kanału. I taka wersja jest przyjęta na Zachodzie. Ostatnio w publikacjach zaczęły się pokazywać mniejsze cyfry. Iwan Czuchin, pułkownik milicji i dziennikarz, mający dostęp do różnych dokumentów w książce "Kanałoarmiejcy" mówi o 50 000 ludzi Według innych dokumentów przy budowie kanału zmarło 84 504 osób. Część zginęła w wypadkach, część zamordowano, część rozstrzelano. Statystyka ta nie obejmuje jednak wolnych budowniczych którzy zmarli, tych którzy umarli potem w łagrach, zmarli w wyniku choroby, w trakcie transportu.




Wyspa Walaam- to właśnie tu znajduje się jeden z najstarszych klasztorów nie tylko północnego zachodu, ale i całej Rosji. Jest on położony na archipelagu w północnej części jeziora Ładoga. Nie jest do końca jasne, kiedy na wyspie osiedlili się prawosławni mnisi. Niektóre źródła podają, iż nastąpiło to już w XI w. Według prawosławnej tradycji w I w. n.e. Apostoł Andrzej, udający się z misją ewangelizacyjną na północ, postawił na wyspie Walaam krzyż. Dziewięćset lat później mieli go odnaleźć dwaj nieznanego (być może greckiego) pochodzenia mnisi, którzy szukali miejsca pod założenie klasztoru. Dziś możemy oglądać XIV-wieczny klasztor Przemienienia Pańskiego, jego sobór i zabudowania, a także przyjemne miasteczko wokół klasztoru. Klasztor Walaam to jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Rosji.



Wyspy Kiży to jedno z miejsc, które było centrum pradawnego kultu sił natury, tu też powstawały w XII wieku pierwsze cerkwie, które niestety nie zachowały się do naszych czasów. Najsłynniejszą budowlą jest pochodzący z początku XVIII wieku 22-kopułowy Sobór Przemienienia Pańskiego - prawdziwy klejnot drewnianej architektury sakralnej, zbudowany wg zasad staroruskiego rzemiosła, bez użycia gwoździ. Tuż obok niego znajduje się Cerkiew Opieki Bogurodzicy z 1764 r. Pozostała część wyspy jest skansenem dawnych zabudowań - większość z nich jednak przeniesiono w ostatnich kilkudziesięciu latach - chaty wiejskie oraz skromna Cerkiew Zmartwychwstania Łazarza z czternastego wieku.Cały obszar wyspy jest wpisany na Listę UNESCO



Wyspy Sołowieckie są często nazywane przez miejscowych rosyjską Jerozolimą. Sołowki leżą na tej samej długości geograficznej co święte miasto chrześcijan, muzułmanów i Żydów, a sołowiecka góra Golgota na wyspie Anzer niemal pokrywa się południkowo z Golgotą (Bazyliką Grobu Pańskiego) w Jerozolimie. Nieopodal sołowieckiej Golgoty wyrosła brzoza z gałęziami w kształcie krzyża. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksiej II uznał to za cud i drzewo niemal natychmiast stało się „świętym”.Statki wpływają do Zatoki Pomyślności – do tej samej zatoki, do której osiemdziesiąt lat temu wpływały barki i statki wypełnione więźniami skazanymi na pracę w łagrach.Spróbujcie sobie wyobrazić ten widok, jak tuż przed samym kremlem z XVI wieku, z górującą nad nim cerkwią Przemienienia Pańskiego, wysiadali na brzeg skazańcy... Na wyspach w 1923 roku utworzono Sołowiecki Obóz Specjalnego Przeznaczenia – pierwszy na świecie obóz koncentracyjny. To właśnie tu sprawdzono możliwości fizyczne głodującego, umęczonego człowieka – co może zrobić za dodatkową porcję chleba, ile przeciętnie wystarcza więźniowi sił na katorżniczą pracę. O tym, co działo się na Wyspach Sołowieckich, przypominają już stojące na Cyplu Śledzia – oddzielającym Morze Białe od Zatoki Pomyślności – prawosławne krzyże, lokowane w miejscu odnalezienia masowych grobów. Kilka metrów dalej rosną przepiękne brzozy karłowate, których poskręcane gałęzie sprawiają wrażenie, że całe drzewo... tańczy.


Od centrum Sołowi można wybrać się na Sekirną Górę, z cerkwią Wniebowstąpienia na jej szczycie. Kopuła cerkwi pełni również funkcję latarnię morskiej, największej na Morzu Białym. Światło latarni, wyprodukowanej we Francji w 1906 roku, jest widoczne z odległości ponad 30mil. Sekirna Góra to również miejsce karceru, do którego trafiali mężczyźni za odmowę pójścia do pracy. Całe zbocza góry są pokryte zbiorowymi mogiłami, na jednym zboczu wciąż znajdują się „słynne” schody o 365 stopniach, po których spuszczano więźniów przywiązanych do sporej drewnianej belki.




Twierdza Szliselburg Kiedy z początkiem XVIII w. Piotr I rozpoczynał budowę Petersburga, postanowił zamknąć siedzibę carów na dwa klucze. Pierwszym z nich była ufortyfikowana wyspa Kronsztad – blisko ujścia Newy; drugim dawna szwedzka twierdza Noteburg – u jej wyjścia z jeziora Ładoga. Umocnionej i rozbudowanej fortecy car nadał nową nazwę – Szlisselburg.

Zwycięstwo Rosji w wojnie ze Szwecją trwale odsunęło niebezpieczeństwo ze strony północnego sąsiada. Szlisselburg, tracił znaczenie strategiczne, ale od lat trzydziestych XVIII stulecia zyskiwał ponurą sławę ciężkiego więzienia. W jego kazamatach cierpiało wielu, uznanych za szczególnie niebezpiecznych, więźniów politycznych. Powstaniec styczniowy Bronisław Szwarce, który kilka lat więziony był w Szlisselburgu wspominał: “Panował tam niezwykle ostry regulamin. Więźniowie odcięci byli od świata i innych więźniów, spacery odbywały się rzadko i tylko pod ścisłym nadzorem strażników. Cele liczyła zaledwie 3 kroki wszerz i 6 kroków wzdłuż, do pomieszczeń nie docierało świeże powietrze i panowało w nich okrutne zimno i wilgoć”.




Petersburg wyłonił się z bagien i szalonej wyobraźni Piotra I. Przez ponad 300 lat rozrastał się i piękniał, zadziwiając Europę przepychem. Dziś jest najbardziej europejskim z rosyjskich miast. Petersburg jest wymyślny i teatralny, nieco przytłaczający swoją scenografią. To miasto szerokich arterii, rozległych parków, imponujących pałaców i 600 mostów. Fasady większości budynków pomalowano kolorowymi farbami, by wydobyć architekturę z mroku mgieł i ciemności północnego krajobrazu.


Miasto najlepiej zwiedzać zaczynając od spaceru Newskim Prospektem – główną ulicą Sankt Petersburga. Przepiękne kamienice w barowym stylu z kopułami w przyjaznych pastelowych kolorach wykonanych zgodnie z życzeniem Piotra I , bogate hotele, sklepy i wielkie centrum rozrywkowe. Wszystko to przecinają kanały, z których także Petersburg słynie i jest porównywane do Wenecji. Następnie Pałacowe Wybrzeże , najpiękniejsza część Sankt Petersburga z budynkiem Admiralicji i Soborem Izaaka (największa świątynia, budowa przez przeszło 40 lat !). A na placu barokowy przepiękny Pałac Zimowy dzieła Rastrellego. Tutaj swoją siedzibę mieli carowe. We wnętrzu takie „cuda” jak Jordanowskie Schody czy Komnata Romanowów. I oczywiście jego najważniejszą częścią jest słynny Ermitaż , ponoć jak mówią Rosjanie największe muzeum świata – posiada imponująca kolekcję 3 miliona dzieł sztuki.


Petersburg to prawdziwe „zagłębie” sztuki. Przy Nabrzeżu Piotrogrodzkim cumuje zaś słynna „Aurora” symbol rewolucji październikowej. Z niego oddano strzał w stronę Pałacu Zimowego, który stał się jej początkiem. Dziś można go zwiedzać, znajduje się tam muzeum. I jeszcze Twierdza Pietropawłowska. Najpierw powstrzymywała szwedzkie okręty, później stała się więzieniem politycznym. Na jej terenie chowano także wszystkich carów.
Miasto jest też stolicą baletu. Funkcjonuje tu znany na całym świecie Balet Petersburski, który swoją działalność prowadzi od ponad 200 lat.



Archangielsk- stare miasto kupców, statków i żeglarzy polarnych, położone w delcie Północnej Dwiny, które przez wieki było jedynym morskim oknem na świat Rosji. Nazwę swą zawdzięcza monastyrowi poświęconemu Michałowi Archaniołowi, który istniał już na początku XV w. Samo miasto powstało pod koniec XVI w, jako twierdza i port. Archangielsk stał się w tamtym czasie najważniejszym portem i stocznią w Rosji, aż do momentu wybudowania Sankt Petersburga. W centrum warto zobaczyć pełen symboliki pomnik Łomonosowa w rzymskiej todze. Można także zrobić sobie spacer po zabytkowym prospekcie Ciumbarowa- Lucinskogo, wzdłuż którego stoją kamienice z XIX w, niektóre pięknie odnowione.

Na Nabrzeżu stoi odnowiona cerkiew św. Michała Cudotwórcy z początku XX w. W pobliżu obejrzymy pomnik północnych żaglowców- szkuner Zapad Ciekawy jest też pomnik cara Piotra I z XX w. Pomnik i szkuner widnieje na banknocie 500- rublowym. Do najstarszych budynków w mieście należy Dom Kupiecki z końca XVII w, budynek Giełdy z XVIII w i składy solne. Warto wiedzieć, że Dom Kupiecki spełniał również funkcję obronną, dzięki sześciu wieżom, z których do dziś zachowała się jedna. Dziś mieści się tu filia Muzeum Krajoznawczego. Pod Archangielskiem znajduje się muzeum drewnianej architektury Północnej Rosji Małyje Korieły gdzie zgromadzono ponad sto starych budowli z północnej Rosji.


Białe Noce - Petersburg leży na 60stopniu szerokości geograficznej północnej. Na przełomie czerwca i lipca noc trwa tu tylko 4 godziny. Z czego jeszcze godzinę po zachodzie jest jasno i już godzinę przed wschodem znów jest jasno. Tak więc naprawdę nocy prawie w ogóle nie ma. Nasza trasa będzie biegła jeszcze bardziej na północ. Archangielsk leży na 65 stopniu, zaledwie kilkadziesiąt mil od koła podbiegunowego. Dzięki temu przez cały okres naszej wyprawy będą nam towarzyszyły białe noce.